Poświąteczne reminiscencje

Wolne  dni, związane z Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem już za nami… Dla jednych, czas pomiędzy nimi, był okresem „zwolnionych obrotów”, dla  drugich wytężonej pracy, bo inwentury, bilanse, zbieranie faktur, zamykanie roku… Mimo tego, mam nadzieję, każdemu udało się „wygospodarować” choć trochę wolnego na własne przyjemności. Swój czas wolny  wykorzystałam m.in. na spacery.  Po zmierzchu wybrałam się na Ostrówek, poznańską Śródkę i Ostrów Tumski.

O Śródce, jako dzielnicy Poznania, pisałam już kiedyś, przy okazji powstania muralu 3D na jednej z tamtejszych kamienic. W tamtym też poście, pokrótce przedstawiłam historię tego miejsca. Teraz więc tylko przypomnę najważniejsze fakty.

Teren położony jest po prawej stronie Warty, a ściślej mówiąc, jej ramienia zwanego Kanałem Ulgi, które wydziela obecnie Ostrów Tumski. Ów skrawek  ziemi zasiedlony był już w  neolicie, a w czasach pierwszych Piastów i grodu na Tumskim Ostrowiu, stanowił osadę książęcą.  Już w 1 połowie XIII wieku, osada ta uzyskała lokację na prawie magdeburskim i  przywileje organizacji targów i jarmarków. Nazwa „Śródka” najprawdopodobniej pochodzi od „środy”, dnia tygodnia,  w którym to odbywały się śródeckie targi.  Znaczenie  Śródki uległo degradacji po 1253 roku. Dokonana wówczas lokacja miasta Poznania sprawiła, iż miejscowość zaczęła  pustoszeć.  Jej  dotychczasowi mieszkańcy zaczęli masowo przenosić się na, dające większe możliwości rozwoju, tereny lewobrzeżne.

W ostatnim dwudziestoleciu XIII wieku, Śródka została nadana biskupom poznańskim. Nadania dokonał ówczesny książę wielkopolski Przemysł II, a beneficjentem był biskup Jan Gerbicz herbu Nałęcz. Prawdopodobnie, to za jego to sprawą, Śródka otrzymała prawa miejskie.

Choć powierzchnia Śródki jest stosunkowo niewielka, przez ponad trzysta pięćdziesiąt lat, mieściły się na niej aż dwa miasta.  Bowiem, w 1444 roku, ze Śródki został wydzielony Ostrówek, któremu Władysław Warneńczyk, nadał  odrębne prawa miejskie. Było to najmniejsze (liczące zaledwie kilka domów) miasto I Rzeczpospolitej. Posiadało jednak własny samorząd, a na dzień targowy Ostrówka, aby nie kolidować z interesami sąsiedniej Śródki, wyznaczono sobotę.  W końcówce XVI wieku niemal całą drewnianą zabudowę miasteczka strawił pożar, jednak mieszkańcy odbudowali swe siedziby.  Ostatecznie miasteczko (lepiej lub gorzej) funkcjonowało do końca XVIII wieku. Ostatecznie prawa miejskie Ostrówek utracił w 1800 roku. Czas, klęski żywiołowe i historia sprawiły, że o dawnym Ostrówku. najmniejszym polskim miasteczku, dziś pozostała jedynie nazwa ulicy łączącej most Jordana z rynkiem śródeckim.

Nieco inaczej rzecz się miała ze Śródką. Jako własność biskupia miała większe możliwości rozwoju. W XV i XVI wieku rozbudowano istniejący tam kościół św. Małgorzaty, do którego, w kolejnych stuleciach, dobudowano kaplice, wieżę i zakrystię. Za sprawą ówczesnego proboszcza, Stanisława Grudowicza, kościół w XVII wieku przeszedł pod zarząd założonej przez Grudowicza kongregacji Filipinów, której pierwsza siedziba powstała właśnie na Śródce. Początkowo pierwsi bracia zamieszkali w kościelnej plebanii. Może też parę słów o księdzu Grudowiczu, bo to tajemnicza i ciekawa postać.  Nie wiadomo, jak się naprawdę nazywał (imię Stanisław, którym się posługiwał nadano mu dopiero przy bierzmowaniu), skąd pochodził i do jakiego rodu należał. Jednak raczej musiał być to ród znaczny, skoro po śmierci matki, dziesięcioletniego „Stasia” umieszczono na dworze królewskim  Zygmunta III Wazy. Kiedy chłopiec podrósł został dworzaninem Władysława IV i prawdopodobnie przyjął już wtedy pierwsze święcenia kapłańskie, bo w bitwie pod Chocimiem (1621) uczestniczył jako ksiądz. Następne dziesięć lat Grudowicz poświęcił na naukę i podróże. Po powrocie do Poznania wykładał matematykę i teologię moralną na Akademii Lubrańskiego. Podczas pobytu we Włoszech zachwyciła go idea zgromadzeń oratoriańskich św. Filipa Neri i w 1665 założył pierwsze takie, właśnie na Śródce. Potem, wespół z Adamem Konarzewskim przyczynił się do powstania klasztoru na „Świętej Górze” koło Gostynia, o którym niegdyś pisałam. Ksiądz Grudowicz z własnych funduszy wzniósł też drewniany kościółek Jakuba Apostoła w Błażejewie, któremu kiedyś poświęciłam osobny wpis. Ksiądz Grudowicz, od 1668 roku do śmierci (1684), był przełożonym kongregacji świętogórskiej. Zmarł i został pochowany na Świętej Górze.

Dopiero w pierwszym dwudziestoleciu XVIII wieku zaczęto przygotowania do budowy filipińskiego klasztoru „z prawdziwego zdarzenia. Jednak prace budowlane rozpoczęto  w 2 połowie XVIII stulecia (1764 rok), a zakończono je w 1777 roku. Powstały wówczas budynek, to zachodnie skrzydło stojącego dzisiaj gmachu. Skrzydło północne (choć utrzymane w stylu wcześniejszego) wzniesiono z inicjatywy sióstr Szarytek na przełomie XIX i XX wieku. Obecnie w wyremontowanym (ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego) budynku mieści się Katedralna Ogólnokształcąca szkoła muzyczna I stopnia i Gimnazjum Katedralne.

Jeszcze innym sakralnym obiektem na Śródce jest kościół św. Kazimierza i poklasztorny zespół Reformatów pod budowę którego, w 1717 roku biskup Nałęcz Tolibowski wykupił kilkanaście śródeckich parceli i nakazał rozebrać stojące na nich domy. W 1800 roku, Śródka utraciła odrębne prawa miejskie i, jako dzielnica, została włączona w granice miasta Poznania.

Po II wojnie światowej Śródka mocno podupadła i jeszcze do końca XX wieku krążyła o niej opinia, iż po zmroku nie należy  się na niej pojawiać. Mimo pewnego ryzyka, wieczorową porą przyjeżdżało się wówczas na Śródkę, bo mieściło się tam fenomenalne i jedyne w swoim rodzaju kino studyjne „Malta”, w którym seanse dostarczały niezapomnianych wrażeń. Niestety, dom w którym się mieściło, został w 2010 roku został przez miasto zwrócony przedwojennemu właścicielowi, Kurii Metropolitalnej, która miała odmienną koncepcję zagospodarowania nieruchomości. Nie ma już śródeckiego kina, a żal…

XXI wiek zapoczątkował zmiany, które sprawiły, iż obecnie Śródka, choć nadal niewielka, jest miejscem tak modnym, że odbiera część „klientów” starówce. Krąży nawet powiedzenie, iż Stary Rynek jest dla turystów, Śródka dla „swoich”. Do wzrostu popularności Śródki przyczyniła  się odbudowa mostu Jordana, obecnie najbardziej malowniczej kładki spacerowej Poznania. Następnym „krokiem milowym” w rozwoju dzielnicy było powstanie, w 2014 roku, Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego „Brama Poznania”, które na drugi brzeg rzeki przyciągnęło rzesze Poznaniaków i turystów. Rozwinęła się wówczas infrastruktura, powstały mega klimatyczne kawiarnie, bary i restauracje. W rok później, dwie  ślepe ściany śródeckiej kamienicy ozdobił trójwymiarowy mural opowiadający historię dzielnicy. Mamy tam, i hejnalistę z nieistniejącego już śródeckiego ratusza, i dawną rzeźniczą jatkę. W 2016 roku, mural ten, w szóstej edycji konkursu National Geogrphik Polska, został uznany przez czytelników  za piąty (spośród siedmiu) „cudów Polski”. Czyli koniecznie trzeba go obejrzeć. Teraz, w świątecznym czasie, mural został jeszcze „rozbudowany” o efektowne świetlne zabudowania.

Przez rzęsiście oświetlony Most Jordana przechodzę na Ostrów Tumski. Podświetlone prezbiterium i Złota Kaplica katedry poznańskiej robią sprawiają niesamowite wrażenie, zwłaszcza, że zaułek, zazwyczaj pełen spacerujących, jest zupełnie pusty.Przy katedrze piękna iluminacja w kształcie trzech koron, nawiązuje zarówno do zbliżającego się święta Trzech Króli jak i do faktu, iż poznańska bazylika archidiecezjalna jest miejscem pochówku trzech polskich królów (Bolesława Chrobrego, Mieszka II i Przemysła II). Jednak najbardziej interesuje mnie stosunkowo niedawna atrakcja turystyczna miasta, czyli podświetlony zarys palatium wokół kościoła Najświętszej Marii Panny in Summo.  Instalacja, wykonana z artystycznego szkła, swą strukturą nawiązującego do dawnego muru, jest symbolicznym odtworzeniem kształtu dawnej siedziby Mieszka I. Górne powierzchnie, wykonane z gładkiego, hartowanego szkła, wzbogacono tekstami.

Ostatni dzień starego roku, wykorzystałam na wycieczkę do Gniezna. Chciałam tam zobaczyć dotąd nie widziany kościół św. Wawrzyńca. Parafia należy do najstarszych w mieście, jednak obecnie stojąca świątynia, stanęła w XVI wieku, w miejscu wcześniejszej, zniszczonej w pożarze. Zmiany w jej bryle nastąpiły w końcu XIX wieku, kiedy to dobudowano nawy boczne, wieżę południową, kruchtę oraz powiększono chór muzyczny.Wnętrze świątyni dostępne jest jedynie przez kratę. Można stąd podziwiać klasycyzujący, marmurowy ołtarz główny, a ci, którzy obdarzeni są nadwzrocznością zapewne dostrzegą też cynkowe tabernakulum. Uwagę zwracają piękne współczesne witraże.

Przed kościołem na placu, któremu patronuje marszałek J. Piłsudski, stoi jeden z królewskich posągów, o których pisałam w swoich poprzednich postach o Gnieźnie. Tutaj usadowił się Wacław II, który w dłoni trzyma wprowadzoną przez siebie monetę tak zwany „grosz praski”. Za dziesięć takich „groszaków”, w czasach Wacława Czeskiego można było nabyć pół beczki piwa i jeszcze dwie kury „na zagrychę”…Potem udaję się na niespieszną włóczęgę po mieście, przyglądam się kamienicom, zaglądam do sieni.  W jednej z nich odkrywam piękną, sztukateryjną, antykizującą dekorację.Potem niespiesznie wypijam kawę z tradycyjnym, „na dobrą wróżbę” „pączkiem”. Potem udaję się na wędrówkę urokliwym gnieźnieńskim deptakiem. Zamierzam jeszcze odwiedzić kościół Dominikanów ale niestety, znowu drzwi zastaję zamknięte. Chwilę podziwiam zdobiącą rynek choinkę gdy nagle słyszę tętent końskich kopyt. To kawalkada jeźdźców okrąża  rynek.Okazuje się, że to lokalna tradycja, iż w południe ostatniego dnia roku zjeżdżają się tutaj na swych rumakach wszyscy „koniarze” z okolicy aby wspólnie wznieść toast szampanem.

10 uwag do wpisu “Poświąteczne reminiscencje

    • Bardzo się z tego cieszę 🙂 Myślę, że zobaczenie miejsca znanego jedynie z cudzego opisu i paru zdjęć, może być fascynującym doświadczeniem, więc zachęcam do turystyki. Serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s