Amsterdam

„Jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam” śpiewał Jacques Brel sławiąc blaski i cienie miasta. Nie mam jego talentu, ale chciałabym dziś opowiedzieć o swoich wrażeniach z tej  konstytucyjnej stolicy Królestwa Niderlandów. Amsterdam mnie zachwycił ie tylko swoją architekturą i położeniem ale także mieszanką kultur i swobodną atmosferą.Historia miasta zaczyna się w XIII wieku, kiedy to z niewielkiej osady rybackiej, przekształciło się w port handlowy. Mieszkańcy, zamiast ubolewać nad tym, iż na błotnistym, często zalewanym, terenie  nie da się niczego uprawiać, szybko dostrzegli szansę jaką daje położenie nad, wpływającą do morza, rzeką Amstel. Nazwa miasta pochodzi właśnie od niej i niegdyś brzmiała „Asteldam” czyli tama na Amstel.

Miasto rozwijało się prężnie dzięki pracowitości mieszkańców oraz przywilejom nadawanym mu przez lokalnych władców. Już w XV stuleciu Amsterdam był najważniejszym ośrodkiem handlowym w kraju. Oznaczało to spory dopływ gotówki do kasy miejskiej, którą rajcy miejscy zainwestowali w budowę nowych kanałów. Powstały wówczas takie trakty wodne jak Geldersekade, Kloveniersburgwal czy Singel,

Kiedy w połowie XVI wieku, na mocy sukcesji, rządy w Niderlandach objął Karol V Habsburg kraj podzielił się na dwa obozy. Biedniejsze południe przyjęło rządy Habsburgów. Bogata północ sprzeciwiała się rządom hiszpańskim, uciskowi ekonomicznemu a przede wszystkim, siłą narzucanej religii katolickiej, którą kojarzono (nie bez powodu) z inkwizycją i stosami, na których płonęli kalwiniści, luteranie i protestanci. Amsterdam początkowo opowiedział się po stronie hiszpańskiej jednak po zajęciu przez Hiszpanów Antwerpii szybko zwietrzył interes i poparł Wilhelma I Orańskiego w jego niepodległościowych dążeniach.

Interes Amsterdamu w poparciu antyhabsburskiej opozycji polegał na tym, że właśnie do tego miasta schronili się armatorzy, kupcy, szkutnicy z Antwerpii, którzy tu odbudowywali swe interesy. W końcu XVI wieku do Amsterdamu przybyło też sporo majętnych hiszpańskich Żydów, uciskanych w kraju, przez następcę Karola, Filipa II.

W początku XVII wieku (1602 rok) zawiązano pierwszą na świecie międzynarodową Kompanię Wschodnioindyjską mającą monopol na działalność kolonialną w Azji. Mający w niej największe udziały  Amsterdam stał się  wówczas potęgą. To tu przybijały statki załadowane zamorskimi, luksusowymi  dobrami,  i tu odbywał się handel nimi. Amsterdamscy mieszczanie bogacili się, wzrastał popyt na importowane towary, stopa życiowa rosła. Wzrost zamożności społeczeństwa przekładał się na wpływy do miejskiej kasy, które z kolei pozwoliły na nowe inwestycje.

W pierwszej połowie XVII stulecia wykopano Grachtengordel nowy, koncentryczny system kanałów, który znacznie ułatwił komunikację. Powstawały nowe dzielnice zamieszkałe głównie przez ludność protestancką.

Architektura powstałych wówczas budynków również jest świadectwem wiary ówczesnych mieszkańców miasta. Domy o wysokich, niczym nie osłoniętych oknach,  to wynik kalwińskiego podejścia, iż należy tak żyć, aby nie mieć niczego do ukrycia ani przed Bogiem, ani przed ludźmi. Praktycznie sprowadzało się to tego, iż każdy w dowolnym momencie mógł zajrzeć w okna sąsiada aby przekonać się, iż ten nie ma się czego wstydzić. Z drugiej strony, zaglądanie do cudzych okien uważane było za szczyt nietaktu. Firanki i story w oknach miewali jedynie katolicy, co łatwo pozwalało rozpoznać wyznanie sąsiada. Podobno, w jakimś okresie król, który również był protestantem, aby nieco uprzykrzyć życie katolikom wprowadził podatek od zasłoniętych okien…

XVII wiek, to złoty okres kultury niderlandzkiej w którym kultura i sztuka osiągnęły swoje apogeum. Ewenementem w skali Europy był fakt, iż w owym czasie połowa mieszkańców Amsterdamu potrafiła czytać i pisać. Zamożność mieszkańców miasta przekładała się również na popyt na przedmioty luksusowe. Szczególnym wzięciem cieszyły obrazy, którymi dekorowano domy. Stąd w tym okresie nastąpił prawdziwy „wysyp” wysokiej klasy artystów, wśród których najwyższą pozycję zajmował Rembrandt Harmenszoon van Rijn. Tuż za nim w rankingu plasowali się Frans Hals i Jan Vermeer.  W owym okresie wytworzyła się też nowa tematyka obrazów.  Malarstwo religijne, mitologiczne, alegoryczne ustąpiło miejsca portretom, scenom rodzajowym i martwej naturze.

Zwiedzanie większej części miasta odbywamy „z poziomu wody” czyli podczas rejsu po kanałach. Startujemy z przystani obok konnego pomnika królowej Wilhelminy, holenderskiej królowej, która za swą postawę podczas II wojny światowej, była przez naród bardzo szanowana.

Na wodzie spory ruch. Po kanałach kursują, i duże wycieczkowych statki, i małe, prywatne łódeczki.Przy okazji rejsu można się z pewnej perspektywy przyjrzeć fasadom kamieniczek, Stąd dobrze widać, że jedne z nich pochylone są w kierunku kanału, inne zaś na boki. Te pierwsze „skrzywienia” to działanie celowe, aby ułatwić transport w górę towarów z barek. Do mieszczących się w szczytach domów magazynów, były one przenoszone za pomocą liny zamocowanej na specjalnym wysięgniku. Aby wciągany na górę towar nie zahaczał o wystające elementy fasady, domy wznoszono pod pewnym kątem.Natomiast pochylenie na boki jest wynikiem niestabilności fundamentów osadzanych na było-nie było grząskim, bagiennym gruncie. Wprawdzie przed budową domów wbijano weń drewniane pale, ale po kilku wiekach drewno murszeje i obecnie stanowi to dość duży problem. Wieża na wprost, to tak zwany „Munt” pozostałość po średniowiecznych murach miejskich. Dolna jej część to fragment bramy miejskiej z końca XV wieku, górna zaś została nadbudowana w 1 połowie XVII wieku, zaś czterotarczowy zegar umieszczono na niej w 1620 roku.

Przepływamy obok wielu mostów i mostków. Jedne są zwodzone jak „chudy most” na Amstel.Inne kamienne.Po prawej stronie mijamy kompleks budynków Stopery czyli zespół zabudowań ratusza, gmachu teatru i opery. Ich budowa, zakończona w 1986 roku, wzbudziła sporo kontrowersji i doprowadziła do zamieszek. Nazwa pochodzi od hasła „Stop the Opera” które wznosili przeciwnicy powstania tego obiektu. Obok, na nadbrzeżu, znajduje się „Joods Verzetsmonument 1940-1945”, pomnik żydowskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej. Lokalizacja nie jest przypadkowa, przed wojną znajdowała się tutaj dzielnica żydowska, której sto tysięcy mieszkańców, w 1942 roku, wywieziono do obozów zagłady między innymi Sobiboru i Oświęcimia.

Płynąc dalej kanałem mijamy najwęższy dom w całym mieście.To ten, z którego okienka zwisa ukraińska flaga.

Dalej wpływamy na „szerokie wody” czyli rzekę Amstel. Krajobraz się zmienia.

Przy nadbrzeżu przepływającej przez Amsterdam Ij, pod kątem 45 stopni, ustawiony jest gmach A’DAM Toren (zwany przez mieszkańców „Schelltorenem” ze względu na jego inwestora Royal Dutch Schell), który obecnie  wykorzystywany jest jako biurowiec, hotel oraz mieści lokale gastronomiczne i mieszkalne. Na krawędzi  dachu wieżowca zamontowano huśtawki Lookout…  To obecnie najwyżej usytuowane huśtawki w Europie, atrakcja dla tych, którzy szukają mocnych wrażeń.

Dalej mijamy gmach Centrum Nauki NEMO.

Z zewnątrz przypomina okręt, jego wnętrze mieści pięć pięter, z których każde poświęcone jest innej dziedzinie. Pierwszy poziom to zagadnienia nauki, drugi techniki i jej zastosowaniu w życiu codziennym, trzeci  i czwarty kosmosowi i pierwiastkom natomiast ostatni człowiekowi jego anatomii i fizjologii.

Kolejną mijaną atrakcją jest gmach Muzeum Morskiego w Amsterdamie przy którym zacumowana jest replika XVIII wiecznego (z 1748 roku) żaglowca „Trzy drzewa Amsterdam”. To takie trójmasztowce śmigały po oceanie do Indii.Wszystko co dobre, szybko się kończy, więc i nasz rejs ma się ku końcowi. Z powrotem wpływamy w kanały i przybijamy do brzegu dokładnie w tym samym miejscu, w którym go zaczęliśmy. Resztę zabytków i atrakcji obejrzymy już z lądu.

2 uwagi do wpisu “Amsterdam

  1. Super blog! Ciesze sie ze go znalazlam na internecie, bratnia dusza z autorki. Czekam na nastepne wpisy. Pozdrawiam z Chicago, Eva Ernest Vargyas

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s