Ojerzyce. Pałac Eugena Guido von Schmeling’a i kościół św. Jana Chrzciciela

Wizytę w maleńkiej wsi lubuskiej Ojerzyce, zawsze odkładałyśmy „na później”. Choć miałyśmy ochotę zobaczyć znajdujący się tam neorenesansowy pałacyk, to wiedząc, iż  mieści się w nim hotel i restauracja, sądziłyśmy, że obiekt zawsze będzie dostępny. Niestety, po przyjeździe okazało się że zwlekałyśmy zbyt długo. Założenie dworskie zostało sprzedane i zamknięte.  Szczęściem w nieszczęściu jest to, że teren założenia ogrodzony jest płotem ze sztachetami więc można zobaczyć przynajmniej dworską fasadę…

Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z początków XV wieku i wtedy była własnością Johana von Walderode. Jeszcze w tym samym stuleciu majątek przeszedł na własność śląskiego rodu von Schlichtingów herbu własnego. Kolejnymi właścicielami Ojerzyc została rodzina von Stenztschów z Przytoka. Najprawdopodobniej, Ojerzyce nabył Joachim von Stenztsch, bądź Johann Georg Stenztsch. Gałąź  rodu Stenztsch’ów spolonizowała się i dała początek rodzinie Szczanieckich herbu Ossoria  ze Szczańca. Nazwisko to, dzięki najwybitniejszej z przedstawicielek, działaczce społecznej i narodowościowej, „pani na Pakosławiu” Emilii Sczanieckiej (1804-1896) jest obecnie powszechnie znane.

W 2 połowie XVII wieku, majątek dzierżyli von Knobelsdorffowie. W 1668 roku, Caspar Sigismund von Knobelsdorff poślubił córkę dziedziców Wolimirzyc Evę  von Kalckreuth.  Po śmierci Caspara, Eva ponownie wyszła za mąż. Jej wybrankiem został Ernst von Maxen, z którym mieszkała w Ojerzycach do swej śmierci w 1694 roku. Została pochowana w Ojerzycach, a jej tablica epitafijna istnieje do dziś. Spadkobiercy Evy schedę po niej sprzedali Samuelowi von Kalckreuthowi.

W 1 połowie XVIII wieku, Samuel Kalckreuth  sprzedał Ojerzyce, von Briesenom.  W rękach tej rodziny  majątek pozostawał do końca stulecia. Ostatnimi von Briesen’ami na Ojerzycach byli Sophie i Hans Heinrich von Briesen. Briesenowi założyli w Ojerzycach park a folwark ukierunkowała na specjalistyczną hodowlę owiec.

Kolejni znani nam dzisiaj właściciele majątku, to Schneiderowie, którzy w przeciwieństwie do poprzedników, nie legitymowali się szlacheckim pochodzeniem.

W 1879 roku, ówczesna właścicielka Ojezierzyc, Maria Schneider poślubiła Eugena  Fryderyka Guido ze starego rodu von Schmelingów wywodzącego się z Gryfic. Z ich inicjatywy, dwór rozbudowano o jedno skrzydło a całości nadano neorenesansowy kostium.  W 1907 roku, jako posag  córki Marii i Eugena, Doroty Marii Caroli von Schmeling, Ojerzyce dostały się jej mężowi, hrabiemu Carlowi Fryderkowi von Hahn.

Von Hahnowie był to stary, meklemburski ród, z którego wywodziło się sporo osobistości. Państwo Dorota i Carl Hahnowie doczekali się trójki dzieci. Jako pierwsze przyszły na świat córki Edyta i Adolfina. Dopiero w 1921 roku, Dorota urodziła Carlowi syna, dziedzica nazwiska i włości. Chłopcu nadano imiona  Friedricha Waltera.

Zgodnie z wielowiekową tradycją, po rodzicach, majątek miał objąć  Friedrich Walter von Hahn. Wybuch wojny przekreślił rodzinne plany.  Młody, zaledwie dwudziestoletni, dziedzic, jako  żołnierz Wermachtu, zginął na froncie wschodnim w 1941 roku. W rękach rodziny von Hahn Ojerzyce pozostawały do 1945 roku.

Jak wspomniałam, Ojerzyce są wsią niedużą, więc nietrudno w nich zlokalizować interesujące nas obiekty.

Już przy wjeździe do miejscowości zauważamy ciągnące się wzdłuż drogi piękne, ustawione kalenicowo, zabudowania folwarczne.Wzniesiono je z cegły i polnego kamienia, a przekryto dachami dwuspadowymi.  W centrum wsi, po obu stronach drogi, znajdują się dwa najważniejsze gmachy Ojerzyc, czyli kościół i pałac. Oba te obiekty łączy oś widokowa.

Ojerzycki kościół ma długą historię. Pierwszą, katolicką świątynię wzniesiono we wsi, być może, już w XIV wieku. Na jej miejscu, w szesnastym stuleciu stanęła następna, szachulcowa świątynia. Ten kościół, w czasach reformacji, zaanekowali dla siebie protestanci, których na tych terenach była znacząca przewaga. W okresie kontrreformacji, formalnie świątynię zwrócono katolikom,  jednak mieszkańcy Ojerzyc uparcie trwali przy protestantyzmie więc praktycznie, kościół do katolickiej liturgii użytkowany nie był. Szachulcowy budynek, opuszczony i nie doglądany, coraz bardziej chylił się ku ruinie i w końcu musiano go rozebrać.

Z inicjatywy ówczesnych dziedziców Marii i Eugena von Schmeling’ów, w 1910 roku, rozpoczęto budowę nowego kościoła. Przy jego wznoszeniu częściowo użyto  materiałów uzyskanych z rozbiórki starej świątyni. Projekt kościoła wykonał Konrad Buttner, a roboty budowlane nadzorował majster z Wolimirzyc, niejaki Zimmermann.

Kościół jest wielce oryginalny. Składa się z jednonawowego korpusu i masywnej, kwadratowej wieży, częściowo wzniesionej z granitowych ciosów.  Wieżę nakrywa dach czterospadowy przechodzący w wysoki stożek. Od frontu do fasady  świątyni przylega kruchta, oraz ganek typu „sobota”, którego arkady podpierają drewniane słupy. Wysoki szczyt korpusu nawowego dekorowany jest elementami drewnianymi.  Do korpusu nawowego przylega niższe i węższe, absydialne prezbiterium  nakryte osobnym dachem.

Kościół podczas mojej wizyty we wsi był zamknięty, tak że nie mogę nic napisać o jego wnętrzu. W ścianę fasady wmurowane są tablice epitafijne pochodzące ze starszego kościoła. Na terenie przylegającym do świątyni zachował się ciekawy w formie pomnik nagrobny. Nawiązuje on do wzorów klasycznych, doryckie kolumny dźwigają trójkątny naczółek a między nimi ustawiony jest, dekorowany girlandami, sześcienny postument, na którym ustawiono czarę.

Obejrzawszy kościół udajemy się zobaczyć pałac. Niestety, możemy przyjrzeć się jedynie jego fasadzie. Budynek założony jest na planie prostokąta, podpiwniczony i nakryty dachem z lukarnami.Centralne parterowe skrzydło zawiera, poprzedzone jednobiegowymi schodami, wejście główne do pałacu.Otwór drzwiowy ujęty jest w dwa boniowane pilastry dźwigające trójkątny tympanon. Nad wejściem znajduje się wysoka, jednookienna  wystawka z bogatą dekoracją architektoniczną. Ona i wysoki szczyt skrzydła bocznego ozdobione są sterczynami nadając rezydencji cechy neorenesansu niderlandzkiego. Podobno, we wnętrzu zachowała się oryginalna klatka schodowa oraz posadzki.

Po wojnie przez długi czas pałac użytkował miejscowy PGR, później świebodziński kombinat. Obiekt był użytkowany na biura a zabudowania folwarczne wykorzystywano na magazyny i warsztaty.  W końcówce lat 80tych, z funduszy kombinatu, budynek główny przeszedł gruntowny remont, przeprowadzony pod kątem przekształcenia obiektu w firmowy ośrodek konferencyjno-rekreacyjny.

Nie przewidziano transformacji gospodarczej… W latach 90tych XX wieku, pałacyk (jak wiele innych w tym czasie) trafił w prywatne ręce. Został  ponownie wyremontowany i przystosowany do celów hotelarsko gastronomicznych. Dbano o bardzo wysoki standard usług, organizowano imprezy na których bywali przedstawiciele władz. Niestety polsko-niemiecka spółka, której własnością był pałac, rozpadła się (podobno z „hukiem”) i zakończyła swoją działalność. Obecnie obiekt ponownie sprzedano, ale „na oko” nic się w nim nie dzieje.

Pałac otacza park krajobrazowy oraz wspomniane już zabudowania gospodarcze. Od frontu, reprezentacyjną część założenia otacza płot, pomiędzy którego murowane słupki wprawiono kute panele sztachet ozdobionych motywem poczwórnych esownic. Mimo, iż próbujemy z różnych stron, nie udaje nam się dotrzeć w pobliże budynku. Szkoda…

Odjeżdżając, dokumentuję jeszcze starą, ceglaną bramę, która niegdyś zapewne prowadziła na podwórze gospodarcze.

I to niestety wszystko, co udało nam się zobaczyć. Może jeszcze kiedyś, jeśli zawitamy w te strony, pałacyk znowu będzie pełnił funkcje gastronomiczno-hotelarskie i wtedy  uda się zwiedzić więcej…

3 uwagi do wpisu “Ojerzyce. Pałac Eugena Guido von Schmeling’a i kościół św. Jana Chrzciciela

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s