Pobiedziska

W Pobiedziskach z różnych względów bywamy dość często, jednak do tej pory jeszcze nigdy (poza wpisem o „Polskiej Wsi” majątku w 1921 roku zakupionym przez zgromadzenie Sacre Coeur) nie poświeciłam temu miastu osobnego wpisu. Pora nadrobić to zaniedbanie, zwłaszcza że to jedna z najstarszych wielkopolskich miejscowości. Czytaj dalej

Kościół farny NMP Niepokalanie Poczętej w Wolsztynie

Mimo, iż w Wolsztynie bywam stosunkowo często, dopiero teraz trafiłam na moment, w którym drzwi wiodące do kościoła farnego stały otworem. Dzięki temu wreszcie udało mi się zobaczyć piękne wnętrze tej barokowej świątyni.  Nie bez powodu kościół Niepokalanego Poczęcia NMP powszechnie uznawany jest za najcenniejszy zabytek miasta, jego wnętrze skrywa w swych nawach prawdziwe skarby. Czytaj dalej

Żółcz. Dwór rządcy

Korzystając z wolnego czasu i pięknej pogody wybrałyśmy się do Żołcza specjalnie po to, aby zobaczyć stojący we wsi dwór. Już sama droga dostarczyła nam wiele radości, bo biegnie przez tereny słabo zaludnione, malownicze wioski i pola zielonego jeszcze żyta upstrzonego płomiennymi plamami maków. Dojeżdżając do wsi, zastanawiałyśmy się, gdzie może skrywać się poszukiwany obiekt, ale znalezienie go nie nastręczyło nam większej trudności. Najpierw zauważyłyśmy zabudowania folwarku, a za nimi, w kępie starodrzewia stał poszukiwany przez nas budynek. Mimo, iż czas odcisnął na nim swoje piętno, nadal jest piękny… Czytaj dalej

Pałac Łąckich w Koninie. Wielkopolskie rezydencje

To nie był dobry dzień. Długa podróż służbowa, poza zmęczeniem nie przyniosła nam niczego. Nawet pogoda była przeciwko nam i przez większość podróży (fakt, że z różnym nasileniem) padał deszcz. Kiedy znalazłyśmy się z powrotem w granicach Wielkopolski deszcz ucichł a nawet nieśmiało wyjrzało słońce. Aby nie uznać podróży za całkowicie zmarnowaną, postanowiłyśmy skręcić do Konina, jednego z wielu majątków hrabiów Łąckich. Chciałyśmy zobaczyć stojący tam, dziewiętnastowieczny pałacyk… Czytaj dalej

Dwór w Fałkowie

Kiedy pierwszy raz pojechałyśmy do Fałkowa wiele sobie obiecywałyśmy po tej wizycie. Pojechałyśmy tam aby zobaczyć stojący we wsi pałac. Niestety, na miejscu okazało się, że nasze oczekiwania były mocno na wyrost. Mimo życzliwości miejscowego mieszkańca, udało nam się zabytek zobaczyć jedynie z daleka. Cały teren założenia pałacowego jest obecnie w rękach prywatnych, i o ile sam budynek rezydencji jest raczej w opłakanym stanie, o tyle odgradzający płot jest bardzo solidny. Zdecydowanie wolałabym aby było na odwrót. Tego dnia niewiele zobaczyłyśmy jednak (dużo) później okazało się, że zawsze istnieją nowe szanse… Czytaj dalej

Górki Dąbskie. Pałac Eustachego Rogalińskiego.

Górki Dąbskie leżą na zachodnich krańcach województwa kujawsko-pomorskiego. Usytuowane są po środku „niczego”, czyli gdzieś między Kcynią a Żninem.  Taka lokalizacja zapewne gwarantuje mieszkańcom spokój, bo nikomu tam nie jest „po drodze”. Nam też nie… Na odwiedzenie wsi w ramach służbowych obowiązków, szans nie było. Jednak  uważałam, że stojący tam pałac wart jest oględzin, dlatego usilnie namawiałam Szefcię do wyjazdu  specjalnie po to, żeby go zobaczyć. Ponieważ, jak Pani Prezes sama przyznaje, gdy mi na czymś zależy jestem zadziwiająco skuteczna, i tym razem mi się udało. Pojechałyśmy…

Czytaj dalej

Pleszew, jego historia i atrakcje

Pleszew, w przeciwieństwie do pobliskiego Kalisza nie należy do miast specjalnie obleganych przez turystów. Ja sama też, do tej pory, przez Pleszew jedynie przejeżdżałam i prawdę powiedziawszy, wówczas nie sprawił on  na mnie najlepszego wrażenia.  Wiedząc, że  w mieście wypadnie nam dłuższy postój, sprawdziłam, co warto w nim zobaczyć, bo z Szefcią uzgodniłyśmy,  że przymusową przerwę w pracy przeznaczymy na zwiedzanie. Czytaj dalej

Dwór w Niekursku i kościoły w Gostomii i Zdbowie.

Trasa Trzcianka – Wałcz wiedzie  przez przepiękne, obficie zalesione i poprzecinane lustrami wody tereny. O tej porze roku, jazda w tym kierunku, jest  czystą przyjemnością. Niestety, wszystkich przyjemności naraz mieć nie można, więc są i minusy… Region ten jest stosunkowo słabo zaludniony i w związku z tym, w zabytki nie obfituje.  Jednak jak się szuka, to  „coś”się  znajdzie… Jadąc na służbowe spotkanie w Wałczu, zatrzymałyśmy się dwukrotnie. Pierwszy krótki postój zrobiłyśmy w Niekursku, w którym chciałam zobaczyć stojący tam dwór. Czytaj dalej