Pałac w Bzowie i wnętrze kościoła w Lubaszu

Kilkukrotnie próbowałyśmy dojechać do Bzowa. Za każdym razem coś stawało nam na przeszkodzie. A to droga okazywała się  niezbyt przejezdna, a to nagłe załamanie pogody, a to brak czasu. Wtedy, za każdym razem musiałyśmy zrezygnować a Bzowo powoli stawało się moją obsesją. Ostatnio będąc w okolicy Czarnkowa postanowiłyśmy (no dobra, ja postanowiłam) spróbować jeszcze raz. Wprawdzie siedząca za kierownicą Szefcia bardzo sceptycznie podeszła do tematu. Z jej ust nawet padło złowróżebne zdanie „lepiej by było dla ciebie, gdyby na końcu drogi stał ten mityczny pałac”…  Specjalnie się tym nie przejęłam, byłam pewna, że musi tam być.  Po chwili w oddali zamajaczyła charakterystyczna wieża przykryta mansardowym hełmem. Bingo! Czytaj dalej