Runmageddon raz jeszcze…

Znacie te miłe, sobotnie poranki, podczas których przy pierwszej kawie zastanawiacie się jak spędzicie dzień?

Otóż takie właśnie dolce farniente przerwał mi dzwonek telefonu. Godzina ósma trzydzieści, wskazuje że to coś ważnego…

Zadane mi niewinne pytanie „co robisz” zwiastuje jakąś super przyjemną  propozycję… Czytaj dalej