Pałac w Grzybnie

Od rana  radio nadawało komunikaty o ciężkich warunkach na drodze, licznych stłuczkach i nieprzejezdnych odcinkach a nam, jak na złość, wypadł dość pilny wyjazd. Wyjeżdżając z Poznania obiecałyśmy sobie, że „dziś szczególnie zachowujemy dystans, skupiamy się na jeździe i trzymamy się głównej szosy”. Dodatkowo, w moim kierunku, z ust Szefci  padło kategoryczne „żadnego zwiedzania związanego ze skrętami na boki. Jedziemy prosto do celu”…  Zbliżałyśmy się już do Brodnicy, kiedy mignął nam boczny drogowskaz z napisem „Grzybno 5km”.    „W Grzybnie jest pałac” poinformowałam najlepszą z Szefowych bo do moich obowiązków należy również wiedzieć „co po drodze”. Popatrzyłyśmy na siebie, na zegarek, pokiwałyśmy głową i nie przejmując się wcześniejszymi ustaleniami, zawróciłyśmy, skręcając  do Grzybna. Pasja zawsze wygrywa z rozumem… Czytaj dalej