Wakacje

Wakacje to dla mnie okres skondensowanego zwiedzania.  Staram się podczas letnich podróży odwiedzić miejsca, w których jeszcze nie byłam, ale też wrócić do tych, które są mi szczególnie bliskie. Jednak żaden z urlopów nie byłyby „pełny”, gdybym nie odwiedziła gościnnego domu moich przyjaciół. U nich mój czas jakby zwalnia. Laptop zostaje w domu i pokrywa się warstewką kurzu, nie sprawdzam poczty, nie denerwuję się wiadomościami. Nawet smartfon spoczywa  na dnie torebki rzuconej nie wiadomo gdzie… Nie są mi tu potrzebne…

Uwolniona od informacyjnego szumu, codziennych zawodowych obowiązków mogę bez szczególnych wyrzutów sumienia oddawać się przyjemnościom. Dowolnie długo obserwować chmury na niebie, śledzić mozolną wspinaczkę biedronki po łodydze kwitnącego krzewu, wieczorami wsłuchiwać się w koncert świerszczy i wdychać zapach maciejki… Czytaj dalej