Pierniczki czyli znowu zbliżają się święta

Jak co roku o tej porze powinnam zabrać się za pieczenie pierniczków.  Na początku jest chaos… Długie zastanawiania się „piec – nie piec?” Szefowa podpuszcza „a musisz?” No niby nie… Ale z drugiej strony wiem, że jeśli nie upiekę czegoś mi będzie brakowało.  „Na wszelki wypadek” więc postanawiam zagnieść ciasto.  Może sobie poleżeć i dojrzeć do do tego momentu, w którym uznam, że właśnie jest ten dzień… Czytaj dalej

Pierniczki

Pamiętacie Lisę, Ollego i Bossego Eriksonów z Bullerbyn? Oni  mieli swoją ulubioną foremkę do pierniczków w kształcie prosiaczka, o którą rodzeństwo staczało przed świętami regularne boje. Ja również mam swoją ulubioną, tyle że w kształcie reniferka i na szczęście nie muszę się o nią z nikim bić. Czytaj dalej

Święta…

Już święta, znów święta, jak ten czas leci…

Przez dwa lata  „pod rząd” spędzałam Gwiazdkę poza domem, omijała mnie więc przedświąteczna krzątanina.  Nie ukrywam, że miało to swój urok…

W tym roku stanęłam przed dylematem w jakim kolorze ubrać choinkę. Zakup bladoniebieskiego lnianego obrusu pomógł mi podjąć decyzję.  Chłodne błękity z „kropelką” bieli będą kolorem przewodnim. Mgliście przypominam sobie, że trzy lata temu chyba miałam złoto- błękitną… A może biało-różową?img_8815

Niezależnie jednak od tego, jaka barwa wiodąca obowiązuje w danym roku, pewne bombki i ozdoby zawsze muszą zawisnąć na choince.  To te, które otrzymałam od bliskich mi osób.  W  ten symboliczny sposób czuję  ich obecność podczas Świąt, choć „fizycznie” rozsiani są po kraju i świecie. Ale dzięki parze pyzatych aniołków, złocistych ptaszków, białego dzwoneczka, stylowego anioła, szklanej stajenki, srebrnej gwiazdy ( hej ofiarodawcy rozpoznajecie swoje prezenty?) przyjaciele są teraz ze mną…img_8808

Oprócz oficjalnej choinki w przedpokoju stawiam stroik z różnych gatunków iglaków.  W tym roku z różowymi bombkami. Dzięki niemu, już przy wejściu, czuję świąteczną atmosferę.img_8812

Do świątecznych dekoracji obowiązkowo dołączają pierniczki. Oczywiście w tym roku białe i bladoniebieskie z delikatnym dodatkiem srebra i złota. I one również  przypominają mi o bliskich osobach, gdyż część z foremek otrzymałam w prezencie od córki, zięcia i przyjaciół. W tym roku, do już posiadanych, dołączyły bałwanek i ciastek.  Część z pierniczków przeznaczam na słodkie upominki, resztę na dekorację (do czasu ich schrupania) stołu. Wśród nich musi się znaleźć  siedem reniferów z zaprzęgu  świętego Mikołaja…img_8819 Bo  święta powinny być  lśniące, kolorowe, słodkie i pachnące jedliną, cynamonem, kardamonem, miodem,mandarynkami…

Takich  też Świąt życzę   wszystkim odwiedzających mój blog. Jak również  tego, aby niekoniecznie poddawali się tak zwanej ” świątecznej magii” a  po prostu   spędzili  je tak, jak lubią…