Dwór w Szczepankowie. Wielkopolskie rezydencje.

Chociaż nastąpiło nagłe załamanie pogody, nie mogłyśmy się wycofać z wcześniej umówionych wizyt więc chciał, nie chciał, wyruszyłyśmy w teren.  Ostatnio naszą ulubioną rozrywką podczas podróży stało się wypatrywanie powracających po zimie ptaków. Udało nam się już odnotować powrót  żurawi, które lubimy najbardziej. często widujemy też brodzące nad jeziorami czaple.  Po pracy zatrzymujemy się we Wronkach na kawę. Lokal w rynku polecony przez miejscowych, choć nieco „zakonspirowany” okazuje się nader przyjemnym. Czekając na drugie śniadanie zastanawiamy się co dalej, a ponieważ z przeprowadzonych rozmów, wynika, że w najbliższym czasie będziemy musiały przyjechać tu ponownie, postanawiamy wracać. Porywisty wiatr i ciemne chmury znamionują bowiem ulewę. Czytaj dalej