8 Kobiet

Sytuacja trochę (ale tylko trochę) przypominała film F. Ozona, od którego zapożyczyłam tytuł postu. Osiem kobiet, przeszło dobę przebywa w miejscu, w którym nawet zasięg telefonów komórkowych rzadko bywa. Podobnie jak bohaterki filmu reprezentujemy różne miejsca zamieszkania, odmienne zawody, stan cywilny, typ urody.  Łączy nas jedno – przyjazń.

Myślicie, że nie można  zamknąć ośmiu kobiet na przeszło 24 godziny  bez wewnętrznych konfliktów ?

Otóż bardzo się mylicie… Czytaj dalej

Objazd po Pomorzu- dzień pierwszy

Wybrałyśmy się ( jak zawsze służbowo) na trzydniowy objazd po Pomorzu.

Pierwszy przystanek w Strzelnie, miasteczku związanym z osobą Piotra Włostowica, uważanego za fundatora tutejszego kościoła świętego Krzyża.  Samo miasteczko wygląda jakby czas tam się zatrzymał  w latach 70 ubiegłego wieku. Wąskie zapyziałe uliczki, witryny sklepowe z dizajnem a’la wczesny Gierek, krzywe bruki, mały nieciekawy rynek. Nic nie zapowiada, że tu kryją się zabytki europejskiej klasy.

Zwiedzamy  kościół pod wezwaniem św. Trójcy i NMP, który w latach 80 XII wieku był częścią klasztoru sióstr Norbertanek. 003

Trójnawowa bazylika z transeptem i zamkniętym absydą prezbiterium,  wzniesiona została z granitowej kostki. obecny wygląd kościół zawdzięcza przebudowie w XVIII wieku, kiedy to dodano barokową fasadę i dwie wieże flankujące wejście. Czytaj dalej

Wyjazd służbowy

Aura, ni z tego ni z owego, postanowiła sprawić kobietom (może z okazji ich niedawnego święta?) prezent, więc szczodrze sypnęła słońcem i temperaturą. Jak zawsze w takich pogodowych okolicznościach, szefcia ( a prywatnie przyjaciółka) zarządziła wyjazd służbowy, tym razem do Torunia.

Wyjechałyśmy o świcie, jeszcze perłowym od mgły. „Moc była z nami”, bo szosa pusta i nic nie przeszkadzało nam w podróży. Jako, że nie pierwszy raz jechałyśmy w tym kierunku, „po drodze” komentowałyśmy zmiany, jakie nastąpiły w pejzażu od naszej ostatniej „wycieczki”… A to  dzwonnicę drewnianego kościółka, która  po renowacji desek, ostro kontrastuje z poczerniałym korpusem nawy, a to świeżo rozgrzebaną budowę sporych rozmiarów, zgadując jej przyszłe przeznaczenie.

016Przed załatwieniem  interesów, szefowa wydała pierwsze tego dnia polecenie służbowe – pora na kawę! Robimy wiec sobie piknik, spożywamy kanapki i muffinki, popijamy „stawiającą na nogi” latte, poprawiamy urodę by prezentować pełny profesjonalizm ;-). Jeszcze tylko „dokumentacja zdjęciowa” i  jesteśmy gotowe  do zadań. Pierwsze czekają nas w Inowrocławiu, następne w Gniewkowie. Chwilę zastanawiamy się czy jechać do Aleksandrowa, ale rzut oka na zegar, zmusza nas do rezygnacji z tego pomysłu. Jedziemy prosto do Torunia. Czytaj dalej