Dwór w Chlewiskach. Wielkopolskie rezydencje

Mimo, iż dopadła mnie alergia, uprosiłam Szefcię aby pozwoliła mi jechać w trasę. Powodem mojej determinacji, nie był oczywiście pracoholizm, ale pasja poznawcza. Tego dnia bowiem, podróż służbowa miała wieść przez tereny powiatu szamotulskiego, a tam miałam nadzieję zobaczyć dwór w Chlewiskach. Tak więc, zaopatrzona w dużą ilość chusteczek higienicznych, pojechałam. A jak już pojechałam, nie mogłam odmówić sobie przyjemności popatrzenia, na doskonale widoczny o tej porze roku dwór Nieżychowskich w Myszkowie.

Znad zalewu Rydzyny pojechałyśmy do Chlewisk. Wieś znana jest od, co najmniej, XV wieku i już wtedy stanowiła własność szlachecką. W końcu stulecia włości należały do Sędziwoja Świdawy z Szamotuł. W rękach Szamotulskich Chlewiska pozostawały przez kolejne dwieście lat. Przez małżeństwo Katarzyny Szamotulskiej z Łukaszem Górką, prawa do części majątku nabyli Górkowie.

Części majątku były wydzierżawiane lub wyderkowane kolejnym posesjonatom. W XVII wieku części Chlewisk znalazły się w posiadaniu Jakuba Niegolewskiego herbu Grzymała oraz Jana Roztworowskiego. W połowie tego stulecia Niegolewski sprzedał swój dział Zygmuntowi Żelęckiemu, natomiast Roztworowski, wdowie po Jakubie Smoguleckim, Zofii secundo voto Niemojewskiej.

Po szwedzkim potopie w Chlewiskach gospodarował Jerzy Unrug, który w 1692 roku sprzedał swój dział Maciejowi Niegolewskiemu. Ten z kolei, odstąpił majątek swemu synowi Michałowi. Po staroście pobiedziskim Michale Niegolewskim, dobra odziedziczył jego syn Andrzej, piastujący godność stolnika poznańskiego. Druga część majątku znajdowała się w tym czasie w rękach Jana i Józefa, synów Marianny z Roztworowskich i Stefana Glińskich, którzy najprawdopodobniej później odstąpili ją Niegolewskim.

W 2 połowie XVIII wieku zmarł Andrzej Niegolewski zostawiając schedę swemu synowi Felicjanowi, który ożenił się z panną Magdaleną z Potockich herbu Pilawa. Urodziła mu ona dwanaścioro dzieci, spośród których  Chlewiska przypadły Janowi Chryzostomowi.  Ten pojął za małżonkę córkę dziedziców Gułtowych, dwudziestoletnią Łucję Bnińską herbu Łodzia. Małżonkowie zasadniczo rezydowali w Bytyniu, pozostawiając administrację Chlewisk zarządcom.

Spośród dzieci Łucji i Jana, Chlewiska przypadły ich córce Eufrozynie, żonie Ignacego Gąsiorowskiego herbu Ślepowron. Para ta doczekała się syna, ochrzczonego jako Bronisław Jan, który po śmierci dziadków i rodziców odziedziczył zarówno Chlewiska jak i Bytyń oraz Młodasko. O Bronisławie Gąsiorowskim pisałam już kilkukrotnie m.in we wpisie o dworze w Lipnicy. Bronisław, za małżonkę pojął wdowę po Ignacym Kisielnickim herbu Topór, Eulalię de Vanin, która drugiemu mężowi, oprócz własnych wdzięków wniosła też syna i trzy córki z pierwszego małżeństwa.  Chlewiska dostały się jednej z nich, Helenie, którą Bronisław adoptował, tak że posługiwała się nazwiskiem „Gąsiorowska”.

W 1937 roku Chlewiska były własnością Zygmunta Niegolewskiego, syna Stanisława i Wandy z Wężyków Niegolewskich herbu Grzymała. Jego starszy brat Andrzej gospodarował w rodzinnym Bytyniu, a młodszy Maciej, ukończywszy wydział prawa i ekonomii, administrował majątek matki, Wandy z Wężyków, w Myjomicach.

Zygmunt był absolwentem wydziału rolniczego na Uniwersytecie Poznańskim oraz, jak na ziemiańskiego syna przystało, grudziądzkiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii.  W  maju 1938 roku ożenił się z Haliną, córką dziedziców Śmiełowa, Marii z Donimirskich i Józefa Chełkowskich herbu Wczele.

O ich najstarszym synu, Franciszku Chełkowskim pisałam stosunkowo niedawno, w poście o Golęcinie. Przyszła żona Niegolewskiego, panna Halina Chechłowska,  wzrastała w patriotycznej i kulturalnej atmosferze śmiełowskiego dworu, do którego nie tylko zjeżdżali luminarze kultury sztuki a także przedstawiciele duchowieństwa i polityki. Wszystkich ich do Śmiełowa wabiła zarówno legenda Mickiewicza jak i gościnność gospodarzy. Młoda Halina miała więc niejedną okazję do rozwoju. W latach 30tych XX wieku, aby przeciwdziałać skutkom kryzysu gospodarczego, jej rodzice urządzili w Śmiełowie pensjonat. Legenda Mickiewicza nadal była doskonałą reklamą owego letniska.  Zachwyceni pobytem, dopieszczani przez kulturalnych gospodarzy goście wystawiali pensjonatowi jak najlepszą opinię reklamując letnisko dalej.

Adolf Nowaczyński, jeden z uczestników śmiełowskich wczasów tak je podsumował: „tenis, radio, słońcowania, kąpiele, spacery, przejażdżki, rybołówstwo, las, grzybobrania, bridż, dansing”. Wynika z tego, że płatni goście państwa Chełkowskich spędzali czas bardzo aktywnie. Spokojną egzystencję młodych państwa Niegolewskich (jak i państwa Chełkowskich) przerwał wybuch II wojny

Zygmunt, ze względu na zły stan zdrowia nie został zmobilizowany w sierpniu 1939 roku. Zgłosił się jednak do wojska na ochotnika. Brał udział w kampanii wrześniowej, podczas której dostał się do niewoli radzieckiej. Jego żona, Halina z Chełkowskich w pierwszych dniach wojny zabrała dwumiesięczną córeczkę  Wandzię i wyjechała do siostry, Zofii Baranowskiej do Warszawy (więcej o siostrze Zofii z Chełkowskich Baranowskiej pisałam w poście o pałacu w Mikuszewie).

W trudnym czasie, nie mając oparcia w walczącym o kraj mężu, Halina zapewne chciała być bliżej rodziny, a może sądziła, że w Warszawie będzie bardziej bezpieczna? W Wielkopolsce miała się czego obawiać, bo zarówno rodzice jak i starsi jej bracia zaangażowani byli w Powstanie Wielkopolskie oraz sprawy plebiscytu na Warmii. Niestety, wybierając stolicę, popełniła błąd, który kosztował ją życie. Podczas bombardowania stolicy 25 września 1939 roku zginęły Halina z Chełkowskich Niegolewska,  jej maleńka córeczka Wanda oraz Zofia z Chełkowskich Baranowska.

Zygmuntowi, jakimś cudem, udało się uzyskać zwolnienie z radzieckiej niewoli i przedostać się na tereny okupowane przez Niemców.  Zamieszkał w Warszawie wraz ze swymi rodzicami, którzy w tym czasie opiekowali się wnukiem Felicjanem (synem Andrzeja i Haliny z Gniazdowskich). W 1940 roku Zygmunt ponownie stanął na ślubnym kobiercu żeniąc się z młodszą siostrą swej tragicznie zmarłej żony, Janiną Chełkowską. W dwa lata później przyszła na świat ich pierwsza córka Maria. Czas okupacji, wraz z rodziną Zygmunt Niegolweski spędził w Warszawie, gdzie zaangażował się w konspirację i jako ppor. AK walczył w Powstaniu Warszawskim na Mokotowie. Po wojnie państwu Janinie i Zygmuntowi urodziło się jeszcze troje dzieci. Tyle rodzinnych historii…

Dwór w Chlewiskach powstał w 2 połowie XIX wieku. Jest to budynek wzniesiony na planie prostokąta, podpiwniczony, parterowy z użytkowym poddaszem skrytym pod dwuspadowym dachem. Wejście główne umieszczone jest w jednej z krótszych elewacji. Poprzedzone jest niewielkim tarasem na który prowadzą jednobiegowe schody ujęte w pełne, murowane balustrady. W elewacji ogrodowej znajduje się drugie wejście (a raczej zejście do parku). Druga z dłuższych elewacji (ta od strony folwarku) posiada kolejny otwór drzwiowy, z tym że jest on umieszczony w przylegającej do korpusu niższej ( i chyba nieco późniejszej) przybudówce. Na detal architektoniczny budynku składają się ozdobne obramowania zwłaszcza szczytowych okien, zaakcentowanych dodatkowo trójkątnymi naczółkami.

Dwór stoi w zaniedbanym obecnie parku krajobrazowym, można jednak odnaleźć resztki dawnej alei prowadzącej do dworu. Obok usytuowane są zabudowania folwarczne.Obecnie dwór z parkiem (sądząc z tabliczki na jednym z drzew) jest własnością prywatną i wystawioną na sprzedaż. Mam nadzieję, że szybko znajdzie nabywcę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s