Gmach Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie

Podczas pobytu w Krakowie wykorzystuję na maksa każdą wolną by pospacerować po mieście.  Nawet w dzień wyjazdu „nie odpuściłam” i choć nie miałam wystarczająco  dużo czasu aby cokolwiek sensownie zwiedzić, poszłam „pożegnać się” ze Starówką. Na chwilę zatrzymałam się w okolicach placu Szczepańskiego. Stoi tam gmach godny krótkiego omówienia. Czytaj dalej

Park Strzelecki i pałac Mańkowskich w Krakowie

Tym razem, zamiast jak zwykle skierować się na Planty, zdecydowałam się pójść w drugą stronę i tak, trochę przypadkiem, trafiłam do Parku Strzeleckiego. Nie miałam go w planach ale skoro już tam byłam, postanowiłam poświęcić mu trochę czasu. Zwłaszcza. że akurat byłam „w temacie” bo niedawno odwiedziłam poznański park strzelecki, a raczej to, co z niego zostało. W Krakowie wygląda on zupełnie inaczej… Czytaj dalej

Przed Świętami…

Czas większych prac przedświątecznych już za mną. Okna pomyte, zakupy zrobione, kartki rozesłane. Choinka  stoi, uszka i pierogi (z dwoma rodzajami farszu) polepione, zakwas na barszcz czeka na użycie. Z przygotowywaniem reszty potraw i ciast, aby były świeże, muszę się wstrzymać do środy. Tradycyjne, „opłatkowe” spotkania towarzyskie w tym roku nie wchodzą w grę, więc nadmiar wolnego czasu postanowiłam spożytkować na spacer po centrum miasta. Chciałam nacieszyć oczy urodą gwiazdkowych dekoracji, zanim mieszkańcy Poznania ruszą tłumnie na starówkę. Czytaj dalej

Rawicz

W Rawiczu byłam o wiele za krótko, nie wystarczyło więc czasu, aby zapoznać się ze wszystkimi jego zabytkami. Ot, spacer po plantach, deptaku, rzut oka na owiane ponurą historią więzienie (a w zasadzie na jego mur) szybka przebieżka deptakiem do rynku i z powrotem. To wszystko co udało mi się zobaczyć… Czytaj dalej

Pałacyk myśliwski Heyderów w Lasówkach

Ostatnio często pokonujemy trasę na Wolsztyn, którą znamy niemalże na pamięć.   Zdążyłyśmy się też już zapoznać z większością okolicznych zabytków, więc teraz musimy się mocno wysilać, aby urozmaicić sobie wyjazd. Tym razem postanowiłyśmy odwiedzić Lasówki, a w zasadzie, to nie całe Lasówki jako takie, a tylko znajdujący się w nich pałacyk myśliwski. Na stronie internetowej miejscowości sprawdziłyśmy, iż obecnie budynek jest własnością Lasów Państwowych, więc nie przewidywałyśmy kłopotów z jego zobaczeniem. Czytaj dalej

Dwór Brzeskich w Cieślinie.

Jedziemy do Inowrocławia. Na moją prośbę Szefcia zgadza się nieco zboczyć z trasy i skręcić do Cieślina. Stoi tam późnoklasycystyczny dwór wybudowany dla Franciszka Brzeskiego. Skoro jesteśmy w okolicy warto go zobaczyć. Brama jest otwarta, śmiało więc wjeżdżamy na teren parku. W dworku trwa jeszcze remont, któremu zapewne zawdzięczamy możliwość bliższego zobaczenia obiektu. Czytaj dalej

Budzyń

W Budzyniu dość szybko uporałyśmy się z obowiązkami, a że był to ostatni punkt zaplanowanej na ten dzień trasy naszej podróży służbowej, mogłyśmy sobie pozwolić na krótki rekonesans po tej, niewątpliwie ciekawej, miejscowości. Czytaj dalej

Kościół św Krzyża w Buku.

W sobotni ranek z ogólnego marazmu, wywołanego ponurą aurą, wyrwał mnie telefon. ” Jedziemy do Buku. Masz piętnaście minut na wyszykowanie się.” powiedziała Szefowa na jednym wdechu i rozłączyła się. Nie potrzebowałam nawet tyle. W dziesięć minut byłam gotowa. Taka wiadomość oznaczała tylko jedno. Jakimś cudem Szefci udało się uzyskać zgodę na zobaczenie wnętrza bukowskiego kościoła św. Krzyża.  Od paru lat bezskutecznie o to zabiegałyśmy… Czytaj dalej

Dwór Dobrzańskich w Smogorzowie.

Smogorzów jest wsią, która choć wygląda nowocześnie, ma długą i ciekawą historię. Trafiłam do niego „po drodze” w czasie swoich wakacyjnych podróży po świętokrzyskim. Już wcześniej, przy jakiejś okazji,  „obiło mi się o uszy”, że  tutejszy majątek należał niegdyś do  J. Ch. Paska, więc przejeżdżając,  zatrzymałam się na chwilę, przy znajdującym się w miejscowości XIX wiecznym dworku. Być może niegdyś, w tym właśnie miejscu, stał alkierzowy dwór, w którym Jan Chryzostom spisywał swoje pamiętniki… Czytaj dalej

Pałac Trowitzschów w Dąbrówce. Wielkopolskie rezydencje

Zamiast skręcić w prawo, skręciłyśmy w lewo… Wydawało nam się, że dobrze, ale okazało się, że nadłożyłyśmy nieco drogi. Jednak zasada, iż nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło sprawdziła się i tym razem. Dzięki naszej pomyłce trafiłyśmy bowiem do Dąbrówki, której w ogóle nie miałyśmy w planach. Widok stojącego przy drodze pałacu, kazał nam natychmiast poszukać miejsca do zaparkowania… Czytaj dalej