Dwór Dobrzańskich w Smogorzowie.

Smogorzów jest wsią, która choć wygląda nowocześnie, ma długą i ciekawą historię. Trafiłam do niego „po drodze” w czasie swoich wakacyjnych podróży po świętokrzyskim. Już wcześniej, przy jakiejś okazji,  „obiło mi się o uszy”, że  tutejszy majątek należał niegdyś do  J. Ch. Paska, więc przejeżdżając,  zatrzymałam się na chwilę, przy znajdującym się w miejscowości XIX wiecznym dworku. Być może niegdyś, w tym właśnie miejscu, stał alkierzowy dwór, w którym Jan Chryzostom spisywał swoje pamiętniki… Czytaj dalej

Pałac Trowitzschów w Dąbrówce. Wielkopolskie rezydencje

Zamiast skręcić w prawo, skręciłyśmy w lewo… Wydawało nam się, że dobrze, ale okazało się, że nadłożyłyśmy nieco drogi. Jednak zasada, iż nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło sprawdziła się i tym razem. Dzięki naszej pomyłce trafiłyśmy bowiem do Dąbrówki, której w ogóle nie miałyśmy w planach. Widok stojącego przy drodze pałacu, kazał nam natychmiast poszukać miejsca do zaparkowania… Czytaj dalej

Kościoły Grodziska Wielkopolskiego

Pokierowane przez tubylców trafiamy do lokaliku posiadającego piękny, ukwiecony ogródek. Ponieważ dzień jest ciepły i słoneczny decydujemy się tam przysiąść. Ku naszej radości w ofercie lokalu jest także kawa mrożona, której bardzo, ale to bardzo „nam się chciało”… Po kawie możemy kontynuować zwiedzanie miasta. Zaczynamy od, położonego nieopodal rynku, kościoła pod wezwaniem Jadwigi Śląskiej.  To najstarsza świątynia w mieście, więc udaje nam się „zgrać” położenie z chronologią. Czytaj dalej

Asyż. Kamienne miasto św. Franciszka i św. Klary.

Po wizycie w bazylice św. Franciszka mamy czas wolny. Przewodniczka zachęca do spróbowania miejscowych przysmaków,  zachwala znakomite mięsiwa (porchettę) i wędliny. Faktycznie, eksponowane na wystawach okolicznych sklepików, wyglądają smakowicie.  Poleca także oliwę aromatyzowaną truflami  i wyroby czekoladowe znanej firmy Perugina.  Mnie jednak szkoda czasu na jedzenie. Chcę zobaczyć jak najwięcej… Przypominają mi się słowa  mojej dawnej, nieodżałowanej pani promotor, profesor A. Kamzowej, która twierdziła, że historyk sztuki może obywać się bez jedzenia i snu. Ha… Coś w tym jest! Szybka kawa i lody (przewyborne) wystarczają żeby nabrać sił do dalszej włóczęgi po mieście. Czytaj dalej

Dwór von Lossowów i pałacyk Zakrzewskich w Kosieczynie. Wielkopolskie rezydencje

Jadąc przez województwo lubuskie  zatrzymujemy się na chwilę w Kosieczynie. Z niepokojem patrzymy w niebo, ciemne chmury zwiastują, że za chwilę może zacząć lać. Musimy się pospieszyć, żeby w jakich- takich warunkach, zobaczyć znajdujące się tam dwa dwory.  W zasadzie dwór (Lossowów) i pałacyk (Zakrzewskich). No i oczywiście musimy obejrzeć modrzewiowy kościółek pod wezwaniem św. Szymona i Judy, który uważany jest za najstarszy w Polsce. Czytaj dalej

Łowyń

Tym razem droga wypadła nam przez Łowyń. Ponieważ większość służbowych obowiązków miałyśmy już za sobą postanowiłyśmy zrobić krótki  rekonesans po wsi. W zasadzie nawet bardzo krótki, jako że jedynym interesującym budynkiem jest tamtejszy kościół.  Wprawdzie przewidywałyśmy, iż będzie zamknięty mimo to, chciałyśmy chociaż zobaczyć go z bliska. Poza tym zawsze kołacze się w nas malutka nadzieja, że może akurat tutaj świątyni nie zamykają. Wieś nieduża, obcych raczej niewiele nie ma przed kim zamykać… Czytaj dalej

Mogilno

Majówka w Mogilnie to był strzał w dziesiątkę! Zielone miasto położone między dwoma jeziorami i z uroczą rzeczułką Panną oferuje wspaniałe tereny rekreacyjne.  W samym mieście jest sporo do zobaczenia a i w okolicy  też jest kilka ciekawych zabytków, więc o nudzie nie ma mowy. O wspaniałym mogileńskim klasztorze już napisałam w poprzednim poście, dziś chciałabym zaprosić na spacer po mieście. Czytaj dalej

Kościół św. Jakuba Apostoła w Błażejewie – na Szlaku św. Jakuba

Nawet w najmniejszym zakresie  nie czuję się specjalistą od architektury drewnianej, jednak pozostaję pod jej urokiem.  Oczywiście rozróżniam podstawowe systemy konstrukcyjne, rodzaje złącz ciesielskich i materiał użyty do pokrycia dachowego, ale to i wszystko. Może dlatego, że arkana ciesielstwa są mi słabo znane, drewniane konstrukcje budzą moją ciekawość. I to ona przywiodła mnie do Błażejewa. Czytaj dalej