Pałac Mielżyńskich w Miłosławiu

Przez przypadek trafiłam do Miłosławia. Niestety na zwiedzanie miasta nie miałam tyle czasu ile bym chciała. Z konieczności musiałam ograniczyć się do trzech obiektów, ale za to jakich!…  To co udało mi się zobaczyć zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Najwięcej czasu, oczywiście, poświęciłam na obejrzenie dawnego pałacu Mielżyńskich i Kościelskich. To wspaniały obiekt!

Miłosław w średniowieczu należał do Miłosławskich herbu Doliwa a następnie do, spokrewnionych z nimi, Górskich. W XVIII wieku właścicielami miasta byli Grabscy, którzy w 1777 roku sprzedali je staroście radziejowskiemu, Maciejowi Mielżyńskiemu herbu Nowina i jego żonie Sewerynie z Lipskich. Po rodzicach odziedziczył Miłosław syn Józef żonaty z Franciszką Niemojewską. Z piątki ich dzieci rodzinne włości objął najstarszy z synów, Seweryn Mielżyński, który w 1842 roku pojął za żonę Franciszkę  Wilxszycką herbu Nałęcz. Ślub odbył się w Poznaniu w parafii św. Małgorzaty. Niestety para ta nie miała dziedzica, jedyny syn, Seweryn zmarł zaraz po urodzeniu.

Seweryn Mielżyński, patriota, działacz polityczny, uczestnik zrywów narodowych, był też utalentowanym  plastycznie mecenasem i kolekcjonerem sztuki. Za jego czasu w miłosławskim pałacu gościli wielcy ludzie pióra, malarze i muzycy.  Wspierał niezamożnych i często udzielał im dłuższej gościny jak np. malarzowi Leonowi Kaplińskiemu, który od powrotu z Paryża do śmierci (1873) mieszkał w Miłosławiu. Hrabia Seweryn Mielżyński zmarł w 1872 roku  i został pochowany (obok żony i syna) w kaplicy przy kościele w Miłosławiu.  Swoją kolekcję obrazów  a także odkupione zbiory Edwarda Rastawieckiego testamentem zapisał  Poznańskiemu Towarzystwu Przyjaciół Nauk. Rodzina Mielżyńskich po śmierci Seweryna i Franciszki postanowiła sprzedać Miłosław.

Nabywcą był hrabia Józef Kościelski herbu Ogończyk z Szarleja. Środki finansowe posiadał  dzięki spadkowi po Seferze Pasy czyli Władysławie Kościelskim no i z posagu żony, córki „króla kolei żelaznych”, żydowskiego finansisty, Jana Gotliba Blocha.

W 1896 Józef  wraz z żoną Marią z Blochów i trójką dzieci przenieśli się do nowej rezydencji. Józef, wzorem Mielżyńskich, prowadził „dom otwarty”. Gościł u siebie literatów i malarzy. Hrabia Kościelski jest także fundatorem pierwszego w Polsce pomnika Juliusza Słowackiego. Posąg autorstwa W. Marcinkowskiego  stanął w przypałacowym parku w pięćdziesiątą rocznicę śmierci poety. Ustawionemu na wysokim cokole popiersiu Słowackiego towarzyszy pełna postać kobiety w stroju ludowym. Jak to było w powszechnym zwyczaju, inwestor wybierał czyją twarz otrzyma postać towarzysząca poecie. Tak więc rysów twarzy postaci kobiecej, użyczyła córka fundatora, Emilia Kościelska. Na odsłonięcie pomnika przybyli m.in. Henryk Sienkiewicz, ks. Zdzisław Czartoryski, Leon Wyczółkowski i Julian Fałat. Były sążniste mowy i niemniej sążniste toasty.

Po  Marii i Józefie objął włości syn Władysław August, który po rodzicach odziedziczył nie tylko włości ale i talenty literackie. Tu może należało by wspomnieć, że nie tylko Józef Kościelski miał ambicje literackie ale także jego, żona Maria z Blochów pisywała powieści pod pseudonimem „Szarlej”.

Władysław był zdolnym poetą, mecenasem sztuki i wydawcą. W niepodległej Polsce (1919 rok)  stworzył Instytut Wydawniczy Biblioteka Polska. Władysław August poznał aktorkę teatrzyków rewiowych, Monikę Krystyńską, która musiała wywrzeć na nim ogromne wrażenie. Władysław był tak zauroczony młodą artystką, iż podobno specjalnie dla niej wspierał  finansowo warszawski teatr „Komedia”, w którym występowała. Para doczekała się w 1919 roku syna Wojciecha. Dziesięć lat później  hrabia Władysław Kościelski popełnił samobójstwo skacząc z okna poznańskiego Bazaru. Do tego kroku skłonił go najprawdopodobniej krach finansowy i zbliżający się upadek założonego przez niego instytutu wydawniczego. Prawdopodobnie, aby umożliwić katolicki pochówek, rodzina zasugerowała możliwość nieszczęśliwego wypadku. Wdowa, Monika z Krystyńskich (Krystyniaków?) Kościelska wykazała się wtedy wielkim hartem ducha. Mimo osobistej tragedii nie tylko wydźwignęła  zagrożony bankructwem majątek ale także kontynuowała prace instytutu. Pod jej zarządem wydawnictwo „Biblioteka Polska” pokonało kryzys i rozwijało się prężnie. W 1939 firma  zatrudniało 600 osób. Wybuch wojny spowodował, że instytut zamknięto.

Monika Kościelska chcąc uchronić jedynego syna przed mobilizacją wysłała dwudziestoletniego Wojciecha na uniwersytet do Fryburga. Ten jednak, mimo danej matce obietnicy, zaciągnął się do wojska, trafił do Francji a tam do obozu jenieckiego. Został z niego zwolniony ze względu na stan zdrowia. Młody hrabia nadal jednak pracował dla konspiracji  jako oficer wywiadu. W 1943 roku poślubił Janinę Ruszkowską herbu Pobóg. Wojciech Kościelski doczekał końca wojny jednak samobójcza śmierć ojca, utrata całego majątku, doświadczenia wojenne, niemożność powrotu do Polski i trudności adaptacyjne zachwiały jego psychiką. Wrażliwy, zaledwie wówczas dwudziestoośmioletni Wojciech targnął się na swoje życie. Został pochowany na cmentarzu wojskowym w Potigny.

Aby upamiętnić męża i syna Monika Kościelska, której na początku wojny udało się wyjechać do Szwajcarii i ocalić co nieco z precjozów rodzinnych, założyła Fundację Kościelskich corocznie przyznającą nagrodę młodym twórcom polskim, głównie literatom.

Tyle o mieszkańcach, teraz o architekturze.

Pałac powstał w początkach XIX wieku na zlecenie Józefa Mielżyńskiego,  według projektu K.F. Schinkla jako, wtedy stosunkowo skromny, pałacyk willa.

W połowie wieku został rozbudowany o skrzydła elewacji południowej, skrzydło zachodnie i wieżę w stylu neorenesansowym. Projektu przebudowy dokonał sam hrabia Seweryn Mielżyński.  Skrzydło wschodnie fasady  miał zamiar przeznaczyć na galerię obrazów.

Następna przebudowa miała miejsce u schyłku wieku. Dokonał jej kolejny właściciel Miłosławia, Józef Kościelski, któremu to pałac zawdzięcza m.in regularne skrzydła fasady, jej portyk wielkiego porządku, balustradowe zwieńczenie budynku i dodatkową kondygnację wieży. Dzięki tym zabiegom pałac zyskał klasyczny wygląd neorenesansowej rezydencji. Szczególnie okazałe wrażenie robi fasada z centralnym ryzalitem i portykiem wielkiego porządku.  Cztery kolumny jońskie dźwigają architraw na którym opiera się trójkątny fronton. Ryzalit połączony jest z, mocno wystającymi przed lico skrzydłami bocznymi, uroczymi galeryjkami ozdobionymi wazami. Nad całością góruje czworokątna wieża zwieńczona belwederem otoczonym balustradą.  Elewację ogrodową urozmaica prostopadle dobudowane skrzydło.Pałac stoi w pięknym parku krajobrazowym.

Obok pałacu  stoi neogotycka oficyna z XIX wieku.

Pałac został w 1945 roku podpalony i częściowo wysadzony w powietrze przez wycofujące się wojska niemieckie. Przez kilkanaście lat pozostawał ruiną. W latach 60 tych ubiegłego wieku zaadaptowano go dla potrzeb oświaty. Obecnie mieści się w nim  Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego.

 

9 uwag do wpisu “Pałac Mielżyńskich w Miłosławiu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s