Pałac Szołdrskich w Żegrowie

Kiedy wyjeżdżałyśmy z Poznania lało jak z cebra.  Taka pogoda stawiała pod dużym znakiem zapytania realizację naszych „popracowych” planów, które obejmowały zwiedzenie pałacu w Żegrowie. Winę za ulewę wzięła na siebie Szefcia, przyznając się, że poprzedniego dnia umyła okna, a to, jak powszechnie wiadomo, zawsze złośliwie skutkuje deszczem. Na szczęście w miarę przemieszczania się na południe, niebo zaczęło się przejaśniać…Kiedy w Kościanie załatwiłyśmy już sprawy służbowe,  po deszczu zostały już tylko kałuże, więc zdecydowałyśmy się nie rezygnować z przyjemności i jechać dalej. Chciałyśmy dotrzeć do Żegrowa, o którym opowiedział nam kiedyś sympatyczny leśniczy z Lasówek. Od niego wiedziałyśmy, że tamtejszy pałac, własność Lasów Państwowych, wystawiony jest na sprzedaż. Zastanawiałyśmy się czy uda nam się go zobaczyć. Zagadane, bo zawsze mamy wiele spraw do omówienia, o mało, co nie przeoczyłyśmy, ukrytego w bujnej zieleni wjazdu do pałacu.

Żegrowo w XVI wieku należało do, wywodzącego się z Krzycka, Hieronima Krzyckiego herbu Kotwicz. Pod koniec XVIII było własnością Stanisława Zbijewskiego herbu Rola.  Kolejnymi posiadaczami Żegrowa byli, pochodzący z Czempinia Borówna, Szołdrscy herbu Łodzia W 1881 roku  właścicielem majątku został Jan Szołdrski herbu Łodzia, do którego już wtedy należało Popowo Stare. Po nim, w 1899 roku Żegrowo objął Stanisław Szołdrski, niestety nie udało mu się go utrzymać i w początkach XX stulecia przejęła je pruska Komisja Kolonizacyjna.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, majątek przeszedł na własność Skarbu Państwa. W 1926 roku majątek ziemski Żegrowa został rozparcelowany w wyniku reformy rolnej, a pałac wraz z otaczającym go parkiem, przejęty przez Dyrekcję Lasów Państwowych w Poznaniu został przeznaczony na siedzibę nadleśnictwa. W rok później przeniosło się tam nadleśnictwo z Leszna i jako „Nadleśnictwo Państwowe  Leszno w Żegrowie pow. Śmigiel” rezydowało w pałacu do 1939 roku.

Po zakończeniu wojny pałac powrócił w gestię Leśników i do 1974 roku mieściło się w nim Nadleśnictwo Państwowe Żegrowo. Jednostka ta została rozwiązana i została włączona w skład Nadleśnictwa Kościan.

Obecnie pałac wystawiony jest na sprzedaż.

Kiedy zmierzałyśmy w stronę Żegrowa najpierw naszą uwagę przykuł rosnący przy drodze dąb „Żegrowiak” uznany za najstarszy i najpotężniejszy na terenie nadleśnictwa Kościan. Ma on podobno 8 metrów obwodu i liczy sobie około pięćset lat. W okolicy jest jeszcze dwanaście innych dębów uznanych za pomniki przyrody, ale „Żegrowiak” jest spośród nich najokazalszym.

Dobrze się stało, że przy okazji podziwiania majestatycznego drzewa, nieco zredukowałyśmy prędkość jazdy, bo inaczej pewnie przeoczyłybyśmy ukrytą w zieleni i raczej symboliczną bramę wjazdową na teren założenia pałacowego.Parkujemy pod samym budynkiem pałacowym. Staramy się poruszać po  wydeptanych bądź wykoszonych traktach, bo niedawnym deszczu trawa jest jeszcze mokra. Obchodzimy budynek dookoła. Nie jest łatwo zorientować się, która z elewacji pełniła niegdyś rolę fasady, Wydaje mi się, że w różnych okresach ta zaszczytna rola przypadała różnym stronom budynku.

Budynek pałacu jest niejednorodny, jako że powstawał etapami. Najstarszą jego częścią jest parterowy człon nakryty dwuspadowym dachem. Do niego, od północy dobudowano jednopiętrowe skrzydło, co nadało całości plan odwróconej litery „L”. Następnie, o jedną kondygnację, podwyższono zachodnią część dobudowanego skrzydła, nadając jej kształt wieży, którą nakryto dachem czterospadowym w dolnej części, a namiotowym w górnej. W tym samym, 1894 roku, dobudowano ganek przed głównym wejściem przy elewacji zachodniej. Ostatnim członem budynku, który powstał przed wojną była parterowa dobudówka od południa. W tym, nakrytym płaskim dachem, aneksie w latach 30tych mieściła się sala balowa.

Od strony wjazdowej elewacja pałacu wydaje się klarowna.   Widok ogólny elewacji potwornie szpeci, wybudowany w latach powojennych czerwonoceglany komin. Kto wpadł na pomysł umieszczenia go właśnie tutaj i kto wydał na to pozwolenie zapewne na wieki pozostanie tajemnicą… Budynek nosi cechy stylu klasycystycznego. Elewacje są boniowane, okna otaczają opaski, niektóre z nich są dodatkowo zaakcentowane odcinkami gzymsu wspartymi na ozdobnych konsolkach. Część elewacji artykułowana jest pilastrami.

Na tle nieba malowniczo wyglądają dachy pokrywające poszczególne człony budowli. Moim zdaniem, budowla jest raczej ciekawa, niż piękna. Można na niej prześledzić poszczególne etapy rozbudowy, jednak wszystkie człony wydają się bardziej „przypadkowym” konglomeratem, niż harmonijną całością.

Do pałacu od strony szosy prowadzą dwie bramy. O jednej, już wspomniałam, druga usytuowana jest przy tej samej drodze, może ze sto metrów dalej. Zachowały się z niej dwa  słupki ozdobione boniami i zwieńczone wazami. Niestety jedna z nich już odpadła i tylko rosnące obok drzewo litościwie uchroniło ją przed roztrzaskaniem.Całe założenie wydaje się być pomalutku wchłaniane przez naturę, zupełnie tak, jakby las nie chciał oddać miejsca, w którym przez prawie wiek rezydowali  zarządzający nim urzędnicy. Trakty dawnego założenia parkowo – leśnego przestały być czytelne, zarastają je krzewy i drzewa samosiejki. W miejsce uporządkowanej ludzką ręką przestrzeni, wdziera się niepohamowana natura.

Obiekt obecnie jest wystawiony na sprzedaż, ale ze względu na swoje gabaryty, stan techniczny oraz położenie, o kupca nie będzie łatwo. Nie miałam okazji obejrzenia wnętrz pałacowych, ale sądzę, że po licznych adaptacjach dla celów biurowych i mieszkalnych niewiele się w nich zachowało.

2 uwagi do wpisu “Pałac Szołdrskich w Żegrowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s