Białokoszyce. Obiekt sakralny…

Jako, że bardzo nie lubimy jechać jednego dnia tą  samą drogą, wracając z Chrzypska skierowałyśmy się na Białokosz. Podróż urozmaicały nam sarenki, które nie mogąc się zdecydować czy wolą się paść na wschodzącej oziminie czy też może, na rosnącym po drugiej stronie drogi zielsku, raz za razem przebiegały nam drogę. Zmuszało nas to do ostrożnej jazdy ale też dostarczało sporo radości. Może dzięki temu, że jechałyśmy wolno, nie przeoczyłyśmy powstałego przy drodze „obiektu sakralnego”.Kilka lat temu, kiedy jechałyśmy ta drogą aby obejrzeć pałac w Białokoszu, zwróciłyśmy uwagę, na powstający przy drodze nasyp i nawet przelotnie zastanawiałyśmy się, co też tam powstanie. Nie pamiętam, jakie wtedy wysnułyśmy wnioski, jednak, jakie one wtedy nie były, na pewno nie udało nam się zgadnąć przyszłej funkcji sypanego dopiero kopca.

W Białokoszycach, na wzgórzu sztucznie umocnionym kamieniami, powstało bowiem nowe miejsce kultu. Co ciekawe, nie jest ono związane z żadnym cudownym objawieniem, upamiętnieniem miejsca narodzin czy śmierci, jakiegoś błogosławionego czy świętego, ani  nawet ważnym wydarzeniem w dziejach Kościoła Katolickiego. Powstało, że się tak wyrażę, „na surowym korzeniu” pewnie dopiero w przyszłości obrośnie w legendę…

Niewątpliwie, inspiracją do jego powstania była figura  Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro, albo wtórnie, bardziej lokalnie , figura Chrystusa ze Świebodzina. Stylistyka tych wszystkich trzech posągów jest podobna. Zmienia się jedynie ich skala, która zależna jest od ambicji i możliwości finansowych inwestorów.

Golgota w Białokoszycach, to inwestycja powstała na prywatnym gruncie, z inicjatywy jego właścicieli, miejscowych przedsiębiorców.  Według oficjalnie zamieszczonych informacji, chcieli oni stworzyć miejsce modlitwy, w którym mogłyby odpocząć przede wszystkim pielgrzymki i wycieczki kierujące się do Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach ale indywidualni turyści też są mile widziani. Oprócz siedmiometrowego posągu Chrystusa stworzono tam również grotę Matki Boskiej Fatimskiej. Jest także tablica poświęcona twórczyni urszulanek szarych, matce Urszuli Ledóchowskiej i podobno (nie zauważyłam) posąg św. Józefa. Najmniej podobała mi się grota MB, którą „wzbogacono” o tandetne, plastikowe figurki modlących się i inne, moim zdaniem, zbędne akcesoria, których nadmiar oraz niekoniecznie artystyczne wykonanie, zabija efekt. Piękny natomiast jest teren i proste krzyże wyznaczające kolejne stacje Drogi Krzyżowej.

Mimo iż „obiekt sakralny” (taka nazwa jest podana na drogowskazie) uroczyście poświęcono w lipcu 2018 roku,  prace nad jego rozbudową  ciągle trwają. O ile zdążyłam się zorientować, za Golgotą powstaje zaplecze turystyczne, zapewne bardzo przydatne dla tych, którzy w Białokoszycach się zatrzymują. Dla miejscowych zaś okazją aby podreperować swoje finanse, bo dzisiejsi pielgrzymi nie peregrynują „o proszonym chlebie”…

2 uwagi do wpisu “Białokoszyce. Obiekt sakralny…

  1. Witam. Dwa lata temu zdarzyła mi się podróż wieczorową porą w tamte okolice i moje skojarzenia z tym miejscem są bardzo miłe i pachnące. Czerwiec wieczór mój mąż i zapach róż,którymi jest obsadzone to wzgórze. Pozdrawiam A.M

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s